„Ciemne lub kolorowe ściany w lokalu”

Może się to wydawać z pozoru niewielki problemem, jednak każdy fotograf widząc salę z czerwonymi lub różowymi ścianami już wie czym to grozi. Na samą myśl o wielu godzinach retuszowania zdjęć podnosi od razu cenę 🙂 Niestety, ale kolorowe, wzorzyste tapety i tęczowe lub ciemne barwy w lokalu nie są najlepszym pomysłem na piękne zdjęcia. Najlepiej sprawdza się klasyka, czyli biel, odcienie beżu i inne jasne barwy bez wzorków

„Zdjęcia po oczepinach”

Czas po oczepinach czyli około godziny 1.00 jest to moment, w którym większość fotografów nie robi już zbyt wielu zdjęć gościom i nie jest to przypadek. Po wielu godzinach dobrej zabawy kobiety można spotkać już bez butów, mężczyzn z wyciągniętymi koszulami, a bardziej „zmęczeni” wujkowie z czerwonymi nosami również nie nadają się do zdjęć. Więc podpowiadamy – końcówka imprezy nie jest najlepszym momentem na zapraszanie wszystich i fotografa do zdjęć grupowych. Przeważnie robimy taki zdjęcia przed salą od razu po przyjeździe gości lub w pierwszej części imprezy.

„Falujące wzory” na ubraniach

Pojawiają się na zdjęciach wówczas, gdy zdecydujemy się na prążki lub drobną kratkę. Taki deseń, fotografowany z określonej odległości, bardzo często jest problemem nie do przezwyciężenia dla matryc nawet tych najdroższych aparatów fotograficznych. Nie są one w stanie zarejestrować poprawnie drobnych wzorów na materiale i zniekształcają je. Efektowi mory bardzo często towarzyszy przekłamanie barw.

„Brokatowe piegi”

Błyszczące drobinki brokatu, choć prezentują się efektownie na żywo i na filmie, to w przypadku fotografii nie są dobrym pomysłem. Na pewno nie będą się mienić w światłach, bo zdjęcia to obrazy statyczne. Brokat przypominać raczej będzie piegi albo rozsypany na twarzy i ciele grubo zmielony pieprz.

„Grubasy po bokach”

Podczas zdjęć grupowych, osoby stojące na samym skraju grupy (zarówno po lewej i prawej stronie) na zdjęciu będą grubsze, niż w rzeczywistości. Wynika to z właściwości fizycznych szkieł – im „szerzej widzący” obiektyw, tym bardziej zakrzywia i rozciąga krawędzie kadru i wszystko to, co się tam znajdzie.

„Białe szkła” w okularach

To efekt wykonywania zdjęć z lampą błyskową skierowaną prosto w twarz „okularnika”. Szkła zachowują się jak lustro i odbijają światło lampy błyskowej. W skrajnych przypadkach oczu zza szkieł nie widać wcale.